Tak. Mam mnóstwo materiałów cudownych dzieci do wstawienia na bloga a co robię? Znów dodaję efekt sesji z moim M.. Ale nie mogę się powstrzymać :) Sesja szybka, choć zaplanowana od jakiegoś czasu, tak to jest, że z własnym dzieckiem trudno się wybrać na parę zdjęć. Udało się. Tuż przed sesją M. niemal zasnął, obawiałam się, że ze zdjęć nici ale jak widać możliwość pobiegania między polami kukurydzy dodała mu sił.




