Mały Mikołaj odwiedził moje studio pod koniec listopada. Naszej sesji towarzyszyła nutka magii. Gdy mały już spokojnie usnął nie wiadomo skąd wyleciał żywy motyl. Jak często takie coś się zdarza? Mały Mikołaj do dziś więc kojarzy mi się z motylkiem :))













No Comments