Rodziców Wojtusia poznałam gdy przyjechali do mnie na sesję ciążową. Pokonali niemały kawał drogi przyjeżdżając do mnie, do Poznania spod Szczecinka. W połowie marca to ja wyruszyłam w podróż by odwiedzić Wojtusia w jego przepięknych stronach. Poniżej przedstawiam Wam materiał z sesji Wojtusia i jego rodziców. Jest część studyjna (plus mały bonus) oraz spora dawka materiału z części lifestyle czyli w naturalnym otoczeniu domu (a konkretniej na łóżku rodziców). Doroto, Grzegorzu bardzo Wam dziękuję za zaufanie, uśmiech, pyszne ciasto, rozmowę i gościnę :))
Oraz bonus. Gdy zobaczyłam baloniki w szykowanym dla Wojtusia pokoju, o błękitnych ścianach, nie mogłam się powstrzymać by nie wykonać takiego ujęcia :)





























No Comments